W kuchni u Cioci Gosi - tort czekoladowy na zimno z pokruszonymi ciastkami

Kategoria: Kuchnia Opublikowano: niedziela, 27, lipiec 2014

  • 250 g suchych ciastek (herbatniki lub inne kruche)

 

  • 120 g orzechów włoskich

 

  • 100 g białej czekolady 

 

  • 300 ml śmietany

 

  • 2 łyżki miodu

 

  • 400 g czekolady gorzkiej 

 

  • 100 g masła

 

  • kakao do posypania

 

 

Ciastka, orzechy i białą czekoladę pokroić na dość duże kawałki i wymieszać razem w dużej misce lub innym dość wysokim naczyniu.

 

Rozdrobnioną czekoladę gorzką wraz z masłem, miodem i śmietaną wymieszać w niewielkim rondelku, postawić na mały palnik i mieszać do całkowitego roztopienia i połączenia się składników.

 

Do naczynia z suchymi składnikami, wlać kremową masę czekoladową i wymieszać z suchymi składnikami.

 

Tak powstałą masę przełożyć do formy o średnicy mniej więcej 20 cm, wyłożonej folia spożywczą (tą przezroczystą, bo aluminiowa przyklei się do tyłu i trudno ją odkleić), foremkę również nakryć folia i włożyć do lodówki na minimum 3 godziny, najlepiej na całą noc.

 

Po tym okresie wyjąć tort z foremki, bez odwracania go, pomocna tutaj jest folia wystająca ponad formę, za pomocą, której unieść tort i przełożyć na tortownicę.

 

Opruszyć sporą iloscią kakao.  Przetrzymywać w lodówce.

 

Ten przepis pochodzi ze zbiorów mojej rosyjskiej koleżanki i jest odpowiednikiem włoskiego “salame al cioccolato”, jednak o wiele, wiele smaczniejszym, ale też bardziej kalorycznym… wystarczy jednak kroić małe porcyjki i tak uspokoić nasze sumienie ;) … kroi się super łatwo.

 

Ja osobiście robię ten raczej bardziej deser niż tort, niezbyt często, bo sięga się po niego chętnie;) Jest bardzo, bardzo kremowy a przy tym bardzo chrupiący. Naprawdę przepyszny!

 

 

Uwaga:

 

Zbieram sobie resztki połamanych suchych ciastek, np. tych śniadaniowych, które później wykorzystuje do przygotowania tortu. Nie przesadzam też z przestrzeganiem przepisu w odniesieniu do gorzkiej czekolady, daję i dodatek mlecznej czy nawet tych smakowych – zazwyczaj w domu są zawsze jakieś pozaczynane tabliczki, więc w momencie kiedy zabieram się za jego wykonanie, wykorzystuję wszystko co znajdę.

 

 

27/07/2014

 

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

O nas

MOJABANCERELLA.com to portal o charakterze informacyjnym, gdzie staram się na bieżąco przekazywać Państwu informacje dotyczące Polonii włoskiej i nie tylko.

„Mojabancarella” – moja -, czyli nasza, każdego z osobna i - bancarella – słowo które stało się naszym spolszczonym tłumaczeniem słowa stragan, gdzie można znaleźć wszelkie dobro. 

ZAPRASZAM NA MOJABANCARELLA

Najnowsze artykuły

Elżbieta Grzybek prezentuje

 

 

„Czas historyczny wchłonięty zostaje ostatecznie przez wieczny przepływ czasu mitycznego."    

Joanna Ugniatowska "Historia literatury włoskiej XX w".  

 

   

Ela Grzybek - artysta plastyk, projektantka mody, arteterapeutka, nauczyciel plastyki, studentka Filozofii i Etyki Uniwersytetu w Białymstoku odbywająca praktyki studenckie Rzymie, w ramach programu Erasmus, w Stowarzyszeniu Kulturalnym Mojabancarella, którego Prezesem jest Alicja Kołtunowicz.

 

III Krajowa Konferencja Metodyczna we Włoszech – rekrutacja

 

 

Stowarzyszenie "Wspólnota Polska" wraz z Radą Oświaty Polonijnej we Włoszech, Stowarzyszeniem Instytut dla Polonii oraz  Wydziałem Konsularnym Ambasady RP w Rzymie zaprasza nauczycieli polonijnych z Włoch na III Krajową Konferencję Metodyczną w Neapolu.

Konferencja jest kontynuacją rozpoczętej w 2014 roku kampanii na rzecz rozwoju oświaty polonijnej we Włoszech. Tym razem zostaną poruszone tematy, które pozwolą nauczycielom na zwiększenie ich kompetencji w zakresie doboru materiału i metod nauczania przystosowanych dla dzieci dwujęzycznych z Włoch.

 

Ojczyzna o mnie zapomniała

 

 

Dominika Zamara, polski sopran, anielski głos (tak jest nazywana na świecie), Ambasadorka Polski a jednak w głosie Dominiki słychać wielką nutę nostalgii i tęsknoty za krajem.

Posłuchajcie wywiadu, który Dominika udzieliła portalowi Wideoportal

 

Mojabancarella 18/08/2017

 

Allora, Ela e Ola a Roma

 

 

Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, a więc i nas, Elę Grzybek i Aleksandrę Sadokierską jedna z nich zawiodła do Wiecznego Miasta. Naszym gościńcem okazała się Mojabancarella. To stowarzyszenie kulturalne, dzieło Alicji Kołtunowicz, dało początek naszym spotkaniom z polonią rzymską. Przyjechałyśmy tu nie jako turystki, lecz studentki Filozofii i Etyki z Uniwersytetu w Białymstoku, na praktyki w ramach otrzymanego stypendium Erasmus.