Poczuj to, czyli FEEL i Piotr Kupicha

Kategoria: Wywiady Opublikowano: sobota, 10, sierpień 2013


Zespół FEEL, czyli formacja Piotra Kupichy (wokalisty, kompozytora, autora tekstów i gitarzysty) to wciąż wiodąca kapela na polskim rynku muzycznym, która jest laureatem licznych nagród takich jak m.in.: Telekamery, Fryderyki, Eska Music Awards, Viva Comet, Złote Dzioby czy Super Jedynki.

Zespół ma na swoim koncie wiele tras koncertowych. Jesienią 2010 ukazał się soundtrack pod tytułem “Weekend” do filmu Cezarego Pazury, a niedługo po nim utwór „Więcej ile się da” nagrany na potrzeby serialu Rodzinka.pl.

FEEL to nie tylko „Jest już ciemno i słyszę jak anioła głos, który mi mówi pokaż, na co cię stać...” (Piotr Kupicha dla WP.pl, 29/05/2013) ale i „Jeśli czegoś pragniesz” czy „Poczuj to”

 

Piotr Kupicha udzielił wywiadu naszemu portalowi, Mojabancarella.com przed koncertem na ziemi żywieckiej, podczas Dni Gilowic 2013.

Mojabancarella: Kiedy zrodził się pomysł założenia zespołu i kto był jego inicjatorem?
Piotr Kupicha: Pomysł na założenie katowickiego kwartetu powstał w 2006 roku z mojej inicjatywy i Łukasza Korzucha, czyli „klawiszowca” zespołu FEEL

 

 

Mb.: Zespół FEEL to nie tylko Piotr Kupicha, ale też i…
P. K.: Zdecydowanie tak! Oczywiście ja „sygnuję" to swoim nazwiskiem, ponieważ zwykle jest tak , że ten kto powiedzmy „stoi z przodu” jest tym co reprezentuje zespół. na przykład mamy zespół BON JOVI i jest JON BON JOVI, jest U2 i BONO, FEEL i KUPICHA itd., może trochę pokazałem to z takim wielkim rozmachem, ale tylko po to, aby dać poczucie tego, że rzeczywiście zawsze ten, kto stoi z przodu jest liderem zespołu.
Oprócz mnie do zespołu FEEL należą Łukasz Korzuch (instrumenty klawiszowe), Michał Opaliński (perkusja), Michał Nowak (gitara basowa), Jasiu Kitawa i Paweł Pawłowski.

 

Mb.: Dotychczasowy dorobek zespołu to?
P. K.: Dotychczasowy dorobek zespołu to trzy płyty (Feel – 2007, Feel 2 – 2009, Feel 3 - 2011) i  mnóstwo różnych składanek oraz kolędy.

 

Igor Lorek: Wasz najnowszy singiel „Poczuj to” różni się od poprzednich, da się zauważyć, że FEEL jakby trochę zmienił gatunek, więcej jest muzyki pop i elektroniki, skąd ta zmiana?
P. K.: A to tylko, że tak powiem taki przerywnik w naszej działalności. Cały czas szukamy nowych rozwiązań, ponieważ mamy „apetyt na życie”, ale czytaj apetyt na muzykę i to stąd biorą się różne zmiany.

 

Mb.: Czy takiego właśnie stylu jak w nowym singlu „Poczuj to” możemy się spodziewać na Waszej nowej płycie?
P. K.: Niekoniecznie, my jesteśmy cały czas zespołem popowym, koncertowo czasem gramy nawet „ciutkę” mocniej, ale jeśli chodzi o elektronikę, to  myślę, że nie wolno się bać. Ja co prawda elektroniki „ciut” nie rozumiem, ale to nie znaczy, że nie można jej wykorzystywać w muzyce.

 

I. L.: Kiedy możemy spodziewać się Waszej najnowszej płyty?
P. K.: W przyszłym roku na pewno będziemy wydawać naszą nową płytę. Ten rok jest koncertowy, chcemy jeszcze grać sezon, cieszyć się naszą piękną pogodą, gdyż za oknem jest tak jak powinno być…. A na nagrania zaplanowaliśmy sobie jesień i zimę, kiedy chcielibyśmy nagrać kolędy.

 

I. L.: Czy jeszcze w tym roku usłyszymy Wasz nowy singiel z nowej płyty?
P. K.: Nie, nie niekoniecznie. Myślę, że w przyszłym roku na wiosnę też zaskoczymy fanów. Ten rok pozostawimy, na to aby trochę odetchnąć.

 

Mb.: Czy siła i moc, o której śpiewasz w swoim najnowszym singlu „Poczuj to”, to jest właśnie ten czad i energia, którą czujesz podczas koncertów gdy śpiewasz?
P. K.: Widzisz, to jest piosenka o tym, że warto brać życie w swoje ręce i warto poczuć tę moc, którą dają inni, którzy stoją obok ciebie... Często sami czujemy się bezradni, a w grupie jest nam łatwiej. Dlatego właśnie bardzo fajnie czujemy się z zespołem na koncertach, ponieważ jest grupa ludzi, a to z kolei jest elementem psychologii tłumu, nad którą trzeba zapanować i to jest naprawdę fantastyczne. Ja osobiście to uwielbiam!


 

I. L.: Często jest tak, że gdy ktoś zdobędzie sławę i sukces to często coś się psuje, jak to jest, że Wasz zespół się nie rozpadł i ciągle panuje taka wspaniała, przyjazna atmosfera?
P. K.: Nie psuje się, bo chodzimy po prostu do dentysty (rzuca spontanicznie ze śmiechem Piotrek) i jak coś zaczyna się dziać, jest jakieś przebarwienie no to w tym momencie próbujemy wyprzedzić złe myśli. Jest tylko jedna recepta, musisz zawsze troszeczkę myśleć na przód, czyli musisz wyprzedzać myśli. To nie może być tak, że my teraz tutaj siedzimy i bawimy się, trzeba myśleć tym, co będzie za tydzień, za miesiąc czy pół roku…

 

Mb.: Są wakacje a zespół FEEL ciężko pracuje, kiedy Wy macie wakacje?
P. K.: Wakacje to jest taki czas, kiedy jeździmy i szukamy tak zwanej dziury wakacyjnej. Weekendy są zajęte, więc takich pełnych wakacji, już nie mówię o PRL-owskim schemacie  trzy tygodnie, ale takich pełnych wakacji nie ma i myślę, że trzeba szukać tych możliwości wakacyjnych, nawet, jeżeli to mają być skałki, góry czy nasze jezioro, polskie morze, mazury… trzeba szukać tych fajnych miejsc.

 

Mb.: A właśnie, jeśli chodzi o skałki, jesteś pasjonatem wspinaczki górskiej czyli między koncertami jest Mount Blanc, Kilimandżaro, jak łączysz te dwie pasje, jak sobie dajesz radę?
P. K.: Daję sobie radę i można to połączyć! Wspinaczkę uprawiam, gdy nie gramy już tyle koncertów, na przykład Kilimandżaro to był październik a Mount Blanc to jest (samo wejście i zejście) 48 godzin. Czyli samolotem przedostajesz się do Chamonix, w Chamonix wchodzisz, aklimatyzujesz się poprzez chodzenie po francusko – włoskich górach. Tam na wysokości około 4000 tysięcy czujesz, że już ten organizm lepiej funkcjonuje, później atakujesz szczyt no i prawie 5000 metrów jest zdobytych. Ja lubię góry i lubię takie wyzwania, to jest taka trochę konfrontacja z samym sobą a warto też sobie odpowiedzieć na pytanie, jaki jesteś? A w górach nie ma że tak powiem półśrodków, bo tam odpowiedź daje ci natura, albo wchodzisz i schodzisz albo wchodzisz i idziesz do nieba.

 

Mb.: To w takim razie, jaki następny szczyt?
P. K.: Myślę, że w przyszłości będę chciał się wybrać do Zermatt, tam jest piękna, najczęściej fotografowana góra na świecie, Matterhorn, którą też bardzo chętnie zdobędę!

 

Mb.: I to w niedalekiej przyszłości?
P. K.: Myślę, że może w tym roku (na jesień - podpowiada menadżer FEEL Marcin Bachara) a może w przyszłym...

 

Mb.: Kiedy można spodziewać się FEEL we Włoszech?
P. K.: Ojej we Włoszech nie wiem, nie byliśmy, ale oczywiście, jeżeli będzie takie zapotrzebowanie to bardzo chętnie. My byliśmy w każdym kraju Europy oprócz Hiszpanii i Włoch. Fajnie byłoby odwiedzić Włochy!

 

Mb.: Dziękuję bardzo za cenny czas, który nam poświęciłeś przed koncertem, życzymy sukcesów zespołowi FEEL, Tobie osobiście, no i do zobaczenia w Rzymie.
P. K.: Dziękuję i pozdrawiam wszystkich Polaków we Włoszech a szczególnie czytelników Mojabancarella.

 

Z Piotrem Kupichą, liderem zespołu FEEL rozmawiała Alicja Kołtunowicz i Igor Lorek
Zdjęcia Alicja Kołtunowicz, Barbara Dziedzic, Igor Lorek

 

Mojabancarella 10/08/2013


Komentarze  

0 #1 Paulina 2013-09-25 20:04
Oj jak super by bylo jak by odwiedzili wlochy!! hahahahah :) nie moge sie doczekac tej chwili! =D
Cytować

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

O nas

MOJABANCERELLA.com to portal o charakterze informacyjnym, gdzie staram się na bieżąco przekazywać Państwu informacje dotyczące Polonii włoskiej i nie tylko.

„Mojabancarella” – moja -, czyli nasza, każdego z osobna i - bancarella – słowo które stało się naszym spolszczonym tłumaczeniem słowa stragan, gdzie można znaleźć wszelkie dobro. 

ZAPRASZAM NA MOJABANCARELLA

Najnowsze artykuły

Nowa płyta Dominiki Zamara już w sprzedaży

 

 

W tym roku, we Włoszech ukazała się nowa płyta Dominiki Zamara z pieśniami Fryderyka Chopina, zatytułowana „Chopin LIEDER OP. 74”, której na fortepianie towarzyszy Maestro Franco Moro.

Dominika Zamara, polska sopranistka koncertująca na całym świecie jest bardzo dobrze znana włoskiej publiczności, to we Włoszech Dominika szkoliła swój warsztat wokalny i to właśnie z Włoch pofrunęła w świat.

 

9 Warszawskie Tragi Książki

 

 

Od 17- 20 maja 2018 roku podczas, 9 Warszawskich Targów Książki, udział weźmie Zespól Twórców ART pod auspicjami MS AADP Virtualia ART 201/V *Belgia. 

 

Lista uczestników tego Wydarzenia jest imponująca.

Czytając nazwy Wydawnictw można stwierdzić, że będzie to prawdziwe święto literatury. Wśród wielu wystawców krajowych swój dorobek przedstawią także Polacy piszący poza granicami kraju. 

Zapraszamy na stoisko zorganizowane przez:

Międzynarodowe Stowarzyszenie Artystów Artystów Autorów Dziennikarzy Prawników Virtualia ART 

 

Polskim samochodem po Włoszech

 

 

Studio Frangella Massafra        

Ambasada RP w Rzymie oraz Polizia Locale zapraszają na konferencję, która odbędzie się 11 maja 2018 roku, w Kościele św. Stanisława w Rzymie, via delle Botteghe Oscure 15, o godz. 16.00

Podczas konferencji zostaną poruszone następujące tematy:

- poruszanie się po Włoszech pojazdami z polskimi tablicami rejestracyjnymi: szanuj prawo i poznaj swoje prawa

- wypadki drogowe: nowe sposoby i metody zapewniające uzyskanie właściwej pomocy i odszkodowania.

Bezpłatna konferencja skierowana do obywateli polskich, którzy chcą poznać włoskie regulacje prawne w zakresie ruchu pojazdów zarejestrowanych na terenie Polski.

 

Duszniki Zdrój – uzdrowiskowy punkt w „Polska level wyżej”

 

 

Kolejne niezwykłe miejsce, którym Polacy na całym świecie mogą się zainspirować w podróżach po Polsce, zostało odkryte! Tym razem projekt „Polska level wyżej” wyruszył na Dolny Śląsk, a dokładniej do Dusznik-Zdroju – miejscowości słynącej z wód o właściwościach uzdrowiskowych. W czasie pobytu, w tym malowniczym miasteczku można zwiedzić m.in Muzeum Papiernictwa i wziąć udział w pokazie tradycji ręcznego czerpania papieru. Duszniki to również miejsce w Polsce silnie związane z Fryderykiem Chopinem. Wizyta w miasteczku jest świetną okazją do poszerzenia wiedzy o Ziemi Kłodzkiej i zapoznania się z niezwykłą historią regionu.

 

Polska level wyżej: Tajemnice Dusznik-Zdroju odcinek:

 

https://www.youtube.com/watch?v=_2vz3Vln_WQ