Radosne róże

Kategoria: Kącik literacki Opublikowano: czwartek, 27, sierpień 2015

www.napulpit.com

Pewnej nocy, w której nie można było dostrzec niczego oprócz muzyki dochodzącej z oddali, dźwięki klarnetów tworzyły przyjemną atmosferę. 

Byłem niedaleko zamku, w którym mieszkał Król z miejscowości Lodowe Róże.

Syn Króla, był małym chłopcem, który unikał zabaw z innymi dziecmi. Wciąż płakał. Nawet róże pełne wdzięku i uroku nie były w stanie rozweselić smutnego chłopca. Przykryły się welonem płaczu i przemieniły się w smutne i lodowate. Nadaremnie cały dwór usiłował rozweselić chłopca. Obsypywany był prezentami, Król starał się spełnić najmniejsze oczekiwania syna, w zamian za uśmiech. Wszystko zbytecznie.

 

Zdesperowany Król zdecydował się pomóc synowi. Usłyszał, że w miejscowości Radosne Róże mieszka pewien klaun. Sama nazwa miejscowości inspiruje uśmiech, - pośle po niego - pomyślał Król. Kiedy wiadomość dotarła do klauna, nie zadowoliła go, a wręcz zasmucił się. «Nie chcę jechać do Lodowatych Róż» powtarzał sam do siebie klaun. «Dwa lata temu, kiedy wezwano mnie do syna innego Króla, bardzo się napracowałem, aby rozbawić rozkapryszonego chłopca. On tylko wyśmiewał się z moich słów, gestów. Nic mu się nie podobało, kpił ze mnie. Po tym spotkaniu, obiecałem sobie, że już nigdy nie opuszczę Radosnych Róż. Kocham, to miejsce i ludzi, którzy są uśmiechnięci». 

 

Jednak stało się inaczej. «Tego dnia, w którym przybył Król z Lodowatych Róż, ja również byłem zamyślony i smutny». - Pomyślałem, więc, że spotkanie z chłopcem dobrze mi zrobi, a na pewno przyniesie zadowolenie Królowi. Zabrałem ze sobą tylko mały wisiorek z kryształem. Ten wisiorek ma tajemniczą moc i towarzyszy mi w smutnych chwilach.

Podczas drogi cały czas myślałem, w jaki sposób mogę temu dziecku pomoc. Słyszałem jego płacz już z oddali. Co mogę naprawdę dla niego uczynić? Smutne dzieci, to przecież ból dla dorosłych. 

 

Gdy już dotarłem do miejscowości, rozłożyłem się na trawniku i postanowiłem poczekać do rana. Usnąłem i kiedy obudziłem się o wschodzie słońca, obok mnie ujrzałem piękną różę, kiedy dotknąłem jej płatków zauważyłem, że zsunął się z niej welon smutku. Uśmiechnąłem się do niej i razem przywitaliśmy dzień. Pełen radości postanowiłem pójść do zamku i spotkać w końcu syna Króla. Spotkałem go przed zamkiem zapłakanego ze spuchniętymi oczami. Nie wiedziałem jak ma na imię wymyśliłem więc: Piantarellino [Płaczek]. 

 

Zawołałem go: Piantarellino, i on odwrócił się w moją stronę. Zareagował, - pomyślałem to niesamowite, on nie jest taki kompletnie zamrożony, będę mógł się z nim pobawić. 

Chłopiec po chwili, odwrócił się ponownie i z surową miną zapytał: 

«Kto ma śmiałość tak mnie nazywać? Nie będę więcej pytał. Kto, to jest, kto nazywa mnie Piantarellino?»

 

Jaki twardy dzieciak - pomyślałem, pozbawiony dziecięcej spontaniczności. Nie będzie takie proste do niego dotrzeć. Spróbuję jednak. Zbliżyłem się do niego, wziąłem go za rękę i razem usiedliśmy na trawniku. On nie chciał ze mną rozmawiać. To był piękny chłopiec o delikatnych rysach, ciemnych oczach, które kryły jego uśpiony świat. To ja Cię przed chwilą wołałem, chcę opowiedzieć Ci bajkę. Wyjąłem z kieszeni wisiorek z kryształem. Oczy chłopca na jego widok zabłysły z radości, na jego twarzy pojawił się uśmiech. Zaczął wypytywać mnie o kryształ był zadowolony. Nie chciałem go pouczać, bo widziałem, że chciał już uciec i zamknąć się we własnym smutku. Powiedziałem mu tylko, że nie chciałbym, aby tak bardzo rozpaczał, bo jest zbyt mały na smutek. Kryształ przyciagnał coraz bardziej jego uwagę, uśmiechał się do niego, nawet róże na znak jego zadowolenia, poruszyły płatkami.Wszystko wokół odżyło po jego uśmiechu. Chłopiec również, powiedział mi «jakie te róże są piękne, wydawało mi się, że uśmiechały się do mnie». 

 

Objął mnie za szyję i nieśmiało wyszeptał: „Nie chcę już płakać. Dziękuję Ci, że przybyłeś do mnie i jesteś ze mną. Ten twój kryształ, ma taki przyjemny zapach i gdy go dotknąłem poczułem ciepło na moim ciele.” «Wiesz, Piantarellino, chyba będę musiał zmienić Ci imię». „Dlaczego?” «Bo Twoje oczy zaczęły od nowa błyszczeć. Wydaje mi się, że małe rzeczy są pełne miłości do życia, która jest w naszych sercach». „Czy mógłbyś mi go podarować?” Powtórzył chłopiec «Niestety nie. Jest mi on bardzo bliski i czuję, że gdy go oddam straci on swoją tajemniczą moc. On działa w mojej obecności i gdy go opuszczę, on stanie się tylko zwykłym kamieniem. Ciesz się, że udało Ci się odzyskać uśmiech, bo to jest największy skarb. Rzeczy jakiekolwiek by one nie były są tylko martwymi przedmiotami, którym my nadajemy wartość, bo ona jest w nas».

 

 

Edyta Ścibior

Roma 1999

 

Mojabancarella 27/08/2015

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

O nas

MOJABANCERELLA.com to portal o charakterze informacyjnym, gdzie staram się na bieżąco przekazywać Państwu informacje dotyczące Polonii włoskiej i nie tylko.

„Mojabancarella” – moja -, czyli nasza, każdego z osobna i - bancarella – słowo które stało się naszym spolszczonym tłumaczeniem słowa stragan, gdzie można znaleźć wszelkie dobro. 

ZAPRASZAM NA MOJABANCARELLA

Najnowsze artykuły

6. urodziny sklepu „U MICHAŁA”

 

 

Michał Zalewski, Dorota Budnicka i Sara Zalewska serdecznie zapraszają na 6-tą rocznicę powstania sklepu polskiego w Rzymie „U MICHAŁA”, które odbędą się 3 grudnia, w siedzibie sklepu na Viale Trastevere 233.

Jak co roku będziemy mogli posmakować polskich specjałów, zrobić zakupy i zamówić produkty na święta Bożego Narodzenia. A święta już za pasem!

 

Polacy podbijają Alpy

 

 

TO NIEBYWAŁE: POLACY PODBIJAJĄ ALPY! 

ALE JAK SOBIE RADZIĆ W RAZIE WYPADKU NA STOKU?

 

Coraz więcej Polaków jeździ na narty do Włoch. Dla naszych amatorów sportów zimowych Alpy są krainą marzeń: świetne warunki narciarskie, dobra pogoda, słońce pozwalające się pięknie opalić nawet zimą, przepyszne włoskie jedzenie oraz wino, no i włoski styl. 

 

Jak wynika z raportu ISTAP wydawanego corocznie przez Prowincję Autonomiczną Trydentu, w ubiegłym sezonie zimowym na narty do tego rejonu przyjechało 2,9 mln obcokrajowców. Polacy, nawet przed Niemcami, stanowią najliczniejszą grupę turystów - mile widzianą do tego stopnia, że tutejsze struktury wypoczynkowe zatrudniają w hotelarstwie i gastronomi coraz więcej pracowników polskojęzycznych. Można też spotkać napisy po polsku. 

 

Wzmacniajmy płomień pamięci

 

 

UWAGA ***MIĘDZY'narodowy KONKURS

WZNIECAJMY PłOMIEŃ PAMIĘCI *PATRIOTYZM JEST W NAS

 

I. Zgłoszenia i prace przyjmowane są do 25.02.2018r.

Rozstrzygnięcie 31.03.2018 r.

 

II. Tematyka prac: 

1. Życie lub walki gen. Stanisława Maczka.

2. Czasy wojny i wyzwolenia: I i II wojna światowa. 

Okres międzywojenny, wszyscy generałowie, dowódcy, naczelni brygad, oddziałów, jednostek etc...

O poległych i żyjących kombatantach, sanitariuszach, żołnierzach.

 

Rzymskie Kolędowanie 2017

 

 

„Gdy kolęda do drzwi puka to na pewno Ciebie szuka,

Gdyż chce z Tobą kolędować wspólnie z nami się radować.”

J. P. 

 

Stowarzyszenia Kulturalne Mojabancarella i Videopyja mają zaszczyt zaprosić na kolejne już RZYMSKIE KOLĘDOWANIE, które odbędzie się w sobotę 16 grudnia 2017 roku o GODZ. 20.00, w KOŚCIELE SANTA MARIA DELLA CONSOLAZIONE - Piazza della Consolazione RZYM.